Reklama
 
192
Email Drukuj PDF

Myzon Mądrość (jako) przedsiębiorczość



Moja wyobraźnia zawsze była większa od zdolności do życia

Hermann Burger: Prestidigitator Diabelli (przeł. J. St. Buras)

 

Myzon uchodził za najmądrzejszego z ludzi – należał do tych półlegendarnych siedmiu greckich mędrców (hoi hepta sophoi), których wylicza Platon w dialogu zatytułowanym Protagoras. Z tego grona zapewne prawie wszyscy znamy i kojarzymy chociażby Talesa z Miletu. Nie wiadomo, czy ten Myzon pochodził ze Sparty, czy z Arkadii, czy też może urodził się na Krecie. To zresztą nieważne. Żył na przełomie VII i VI wieku przed Chrystusem. Ludzie podziwiali jego wielką mądrość. Wszyscy chcieli go poznać lub się go o coś poradzić.

Tak też kiedyś przybył ktoś ciekawski do wsi Chenai, w której mieszkał Myzon, i zobaczył, że mędrzec naprawia akurat lemiesz (dolną część pługa, która kroi ziemię i najłatwiej ją stępić lub złamać; lemiesz jest jak ostrze w maszynce do golenia, jeśli to pomaga wyobraźni lepiej zadziałać). Przybysz ów może trochę rozczarowany (a mędrcy rozczarowują nas często) i na pewno bardzo rozbawiony rzekł: „Ależ Myzonie, lemiesz naprawiasz w lecie? Nie jest to dobry czas na orkę!”. A Myzon na to: „Za to dobry na naprawianie lemiesza”.

 

 


Mądrość Myzona okazuje się wyprowadzać jego zajęcia daleko poza horyzont doraźności. Pozornie byłoby to działanie niepragmatyczne, niepotrzebne nikomu, oderwane od rzeczywistości, od spraw rodzących się z Teraz – ach, reperowanie pługa w lecie! – ale zarazem trudno nie przyznać, iż grecki mędrzec przekracza swym działaniem swój czas, porę roku – i przenosi rzeczy ważkie poza dzisiaj. Patrzy dalej. Mądrość zawsze posiada aspekt praktyczny – zakotwiczony jednak w gestach i czynach niepraktycznych (bardzo boję się powiedzieć: duchowych); mądrość nie bazuje na czasie teraźniejszym, choć jednocześnie nie karmi się mrzonkami wychylającymi się ślicznie z futurum.


Dlaczego z tak odległych czasów, z greckich naszych zamierzchłych europejskich początków przywołuję Myzona? – To proste. Ponieważ wydaje mi się, że większość akademików w naszym kraju twierdzi, iż uniwersyteckie prowadzenie badań naukowych i nauczanie (choć wolałbym, żeby powiedzieli: poszukiwanie mądrości) to cel szlachetny i fundamentalny dla uniwersyteckiej misji, natomiast przedsiębiorczość w kontekście akademickim jest czymś wysoce podejrzanym, śmiesznym – celem będąc raczej kupieckim niźli uniwersyteckim. One obie – akademickość i przedsiębiorczość – tylko z największą trudnością byłyby w stanie siebie pokochać. Lecz one nawet nie są w stanie podać sobie ręki (mniej więcej tak, jak nasi politycy).
Ta zachowawcza postawa ma swoje korzenie m.in. w mieszczańskim konserwatyzmie. Tak samo myślał Tomasz Mann (1875-1955) i blisko sto lat temu wyraził te obawy, gdy potępiał „unaukowienie przemysłu” oraz „uprzemysłowienie nauki” w Rozważaniach człowieka apolitycznego (Betrachtungen eines Unpolitischen, ten obszerny esej powstawał w latach 1915-1918). Dalej w tym samym tekście Mann notuje: „Czym jest dziś nauka? Wąską i obojętną specjalnością, mającą na celu korzyść, wyzysk i dominację. Czym jest wykształcenie? Może człowieczeństwem? Rozległością horyzontów i dobrocią? Nie jest niczym innym, jak tylko sposobem gromadzenia zysków i dążenia do władzy. Czym filozofia? Nie jest jeszcze wprawdzie sposobem zarabiania, ale równie bezwzględnie ograniczoną specjalnością, zgodną z duchem epoki” (przeł. J. Kępa). Złe środowisko psujące wszystko to – według Manna – demokracja.
Trudno nie zgodzić się w jakimś stopniu z niemieckim pisarzem. Zbyt wąsko specjalizujące się specjalizacje to manowce. Inny wielki krytyk technopolu, austriacki prozaik, też Tomasz, tylko że Bernhard powiada: „Kiedy się jest naukowcem, można iść przez życie jedynie nieskończonym i mrocznym, w większości prawie zupełnym pozbawionym powietrza korytarzem swojej dziedziny wiedzy” (Th. Bernhard: Zaburzenie. Przeł. S. Lisiecka. Warszawa 2009, s. 87.).


Na pewno wyspecjalizowany wąsko specjalista nie jest mędrcem. Słusznie z mądrością nie łączymy dzisiaj przyrodników. Oddajemy im pole wiedzy, nie mądrości. Wiedza jest wszelako nie tylko źródłem pożytku, wiedzę nie tylko można spieniężyć, ponieważ technologie jej potrzebują, nowoczesny przemysł jej łaknie, wiedzę nie tylko można sprzedać, ale wiedza jest również ścieżką, która wiedzie ku mądrości. Ku rozumieniu świata i siebie, ku dobrym praktykom. Spotykają się tutaj – choć to kładeczka licha – mądrość z przedsiębiorczością. Jednak poszukiwacz prawdy, nieprzyrodnik – może się wydać nieinnowacyjnym indywiduum, zbędnym cieniem na korytarzu wydziału tej albo tamtej uczelni. Co mu zostaje? Zostaje mu właśnie przedsiębiorczość – zaryzykujmy taką pointę. Posiada wielką cnotę niedoraźnego działania. Duży potencjał operacji na przyszłych zdarzeniach. Żongluje łatwo wydarzeniami, które nigdy nie będą miały miejsca. Daleko przed-się-patrzy – w efekcie także z-daleka-przed-się-bierze. Potencjał mędrca byłby większy, niż nawet najdroższa technologia. Mędrzec uchodziłby za prawdziwego sofiologa biznesu.


Czy można wszystko, o czym się marzy, o czym się śni – osiągnąć, zrealizować, urzeczywistnić? Mogą to być marzenia dotyczące całości naszego życia, wszystkich spraw, które są mocno, ściśle, głęboko związane z tkanką naszego życia. Ale mogą to być także marzenia związane z pracą i spełnieniem się poprzez pracę. Mądrość pomaga wejrzeć w siebie – ułatwia poszukiwanie u siebie tych atutów, które można „wystawić na sprzedaż”. Ścieżki mądrości pozwalają nie zabijać w sobie pasji, iść za intuicją.


I wracam na koniec do Myzona. Wciąż w letnim skwarze pochyla się spocony nad lemieszem. Ku uciesze wędrowca i całego świata. Śmieszność Myzona – tak czytałbym jego postać – jest śmiesznością dzisiejszego uniwersytetu. Uniwersytetu, który nie idzie dziarsko z duchem czasu, reperuje z frasunkiem zepsute i niemodne narzędzia myślenia i duchowych ćwiczeń ku prawdziwemu rozbawieniu nowoczesnych innowatorów. Naprawia nostalgicznie lemiesz w dobie nanorurek DNA. Może to jest akt wielkiej przedsiębiorczości? Wszystko tu jest na NIE i na TAK.


dr Zbigniew Kadłubek

 

Aktualności

Realizacja projektu

Akademicki Przedsiębiorca

dobiega końca.

 

Czas na podsumowania

czytaj więcej

 

 

Partnerzy

 

mwslit

darr

Internet Ventures

 

Administrator

Kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego