Reklama
 
385
Email Drukuj PDF

Dumanie o środku

Zbigniew Kadłubek


Jedna jedyna istota – jeśli konsekwentnie jest tym, czym jest – może przemówić do otoczenia z wielką siłą wychowawczą.
Sándor Márai

 


[…] mądrość utrocona w kunszcie wiedzy.
T.S. Eliot

 


Wszystko się wyczerpuje, choć jest (nie)skończone. Kiedyś zabraknie nawet wiedzy i jeszcze nowszych technologii. I ta myśl – której autorem jest św. Paweł – nie daje mi spokoju. Skoro więc może zabraknąć w przyszłości nie tylko lodowców, ale i glacjologów, to znaczy, że nie stanie tego, o czym moglibyśmy rozważać, czego moglibyśmy po akademicku dociekać, co moglibyśmy dowodzić i opisywać. Wniosek stąd taki, że musiałby istnieć taki mechanizm, który w mądry sposób powstrzymywałby nas przed nadmiernym i zbyt zachłannym zagarnianiem surowców, pomysłów, materii, rzeczy, przestrzeni. Rodzi się zwykła obawa o to, co będzie jutro. Ale także pewna przytomność.


Moim zdaniem istnieje rozsądne rozwiązanie: jest nim tzw. zrównoważony rozwój. Pojęcie sustainable development, czyli zrównoważonego rozwoju, znane jest dzisiaj dobrze już nie tylko ekonomistom. Weszło ono na stałe do języka przyrodników, ekologów, humanistów, do polityki, a także do dyskursu opisującego zarządzanie nauką i funkcjonowanie uniwersytetu. Trzeba przyznać, że wręcz męczące staje się nieustanne trąbienie o sustainable development, jednak – tak mi się w tej chwili wydaje – namysł nad tym, czym jest w istocie sustainable development jest niezwykle ważny, a ciągle go za mało. Jeszcze ważniejsze od namysłu i teorii poświęconych zrównoważonemu rozwojowi, byłyby oczywiście praktyki liczące się z filozofią sustainable development. Można rzec, iż zrównoważony rozwój to nie żadna teoria, filozofia, strategia, lecz raczej konieczność nowego stylu – stylu zupełnie nowego w życiu małych ludzkich wspólnot – i wielkiej wspólnoty globalnej. (Nota bene od początku lat 80. XX wieku i dokumentów Brundtland Commission powinniśmy być przejęci ideą zrównoważonego rozwoju, ale wciąż przecież nie jesteśmy.)

 


Pojęcie sustainable development łączy się w naturalny sposób z angielskim słowem „sustainability” (portugalskie: „sustentabilidade”), które pozwoliłbym sobie tu przełożyć na „długie trwanie” (koniecznie w cudzysłowie!), bo wiem, że wchodzę tu w drogę historykom i ich pojęciu długiego trwania autorstwa Fernanda Braudela (1902-1985).


Jednak to angielskie (czy też portugalskie) słowo każe mi przywołać łacińską etymologię, nie wolno mi jej tutaj pominąć, jeśli chcę pokusić się o krótką nawet refleksję nad sensownością koncepcji, mówiących o zrównoważeniu, środku, średniości, umiarze, mierze, a w dalszej perspektywie zachowywaniu czegoś na potem, na później, dla innych, którzy dopiero przyjdą. „Sustainability” pochodzi o łacińskiego czasownika „sustinere”, który znaczy najpierw trzymać coś w górze, wysoko, nad głową, a później między innymi trzymać, dźwigać, ratować, brać na siebie, powstrzymywać, odkładać.


Nachhaltigkeit to niemiecka wersja „sustainability”. Czymże jest owa Nachhaltigkeit? Wiadomo, że narodziła się ta idea na początku XVIII wieku w związku z gospodarowaniem zasobami leśnymi i że jej autorem był Hans Carl von Carlowitz (1645-1714). Otóż można opisowo powiedzieć, że Nachhaltigkeit jest to postawa, która bierze pod uwagę następującą myśl: Tylko w takim stopniu powinny być wykorzystywane dobra jakiegoś systemu (wszystko jedno, jakiego), który charakteryzuje się odnawialną strukturą, w jakim system ten w swych podstawowych właściwościach będzie mógł zostać zachowany i ulegnie później w naturalny sposób regeneracji. Konrad Ott, niemiecki bioetyk i etyk środowiska naturalnego w artykule z 2000 roku pod tytułem Czy da się zastosować koncepcję długiego trwania do nauki (K. Ott: Läßt sich da Nachhaltigkeitskonzept auf Wissen anwenden? W: VDI Zukunftsdialoge. Hrsg. von C. Hubig, Berlin 2000), daje taką samą definicję „długiego trwania” (Nachhaltigkeit): „Regenerierbare lebende Ressourcen dürfen nur in dem Maße genutzt werden, wie Bestände natürlich nachwachsen – Żywe systemy odnawialne mogą tylko w tej mierze być wykorzystywane, w jakiej ich zasoby ulegną odnowieniu”.


Przejdźmy od lasów do dyscyplin akademickich i od XVIII wieku do wieku XXI. Czy możemy mówić o zrównoważonym rozwoju w badaniach naukowych, w odkryciach, w innowacyjnym podejściu do zjawisk? Jest coś takiego, jak Nachhaltigkeit w nauce, skoro przecież nauka także jest rodzajem systemu? Istnieje w życiu akademickim jakaś norma regulująca pęd do wynalazczości, nowości, oryginalności? Sadzę, że nie ma tego typu ograniczeń. Ograniczeniem może być (i jest w istocie!) wyłącznie mizeria finansowa polskich uczelni wyższych i fundusze przeznaczane w budżecie na badania w Polsce. Ale o tego typu granicach nie chcę tutaj pisać.


Nauka nie zna granic – to oświeceniowe hasło wciąż obowiązuje i aktywizuje. Wydaje się, że spotkanie biznesu i akademii jest także przejawem wiary, że nauka to coś bezgranicznego. Biznes karmi się tym mitem. Biznes także nie może uznać, że istnieje miara. Jak zatem praktykować zrównoważony rozwój na uniwersytecie, który chce widzieć w biznesie partnera?


Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie. W moim odczuciu sojusz akademii i biznesu jest rzeczywistością i nie ma sensu poddawać w wątpliwość tej współpracy. To jest konieczność, gdyż wiele nowych technologii musi szybko zostać zastosowanych – właśnie w związku z zasobami i wolą chronienia odnawialnych systemów. Z drugiej strony uniwersytet produkuje nie tylko technologie, bo wydziały uniwersyteckie to nie tylko wydziały przyrodoznawcze i matematyczno-fizyczne. Jeśli byłby konsekwentny ów akademicko-biznesowy sojusz, musiałby poważnie wziąć pod uwagę także tę humanistyczną czy też duchową innowacyjność. Rezonansem na echa świata jest między innymi odmienne podejście do wiedzy. Awangardą staje się ów aspekt ćwiczeniowy, ascetologiczny. Wiedza służy nie poprawianiu świata, lecz poprawianiu tego, który pracuje w laboratorium czy też oddaje się lekturze w bibliotece. Prawdopodobnie nowy typ człowieka tworzy się na naszych oczach. Człowiek ten jest człowiekiem środka, człowiekiem o przekształconej wyobraźni – nie próbuje już pomnażać informacji, lecz pragnie nauczyć się inaczej je przyswajać, inaczej je wykorzystywać. Biznes nie obejdzie się bez tego nowego typu człowieka – zupełnie innego typu organizatora systemów. Taka byłaby odpowiedź na wyzwanie Nachhaltigkeit w nauce.

 

Aktualności

Realizacja projektu

Akademicki Przedsiębiorca

dobiega końca.

 

Czas na podsumowania

czytaj więcej

 

 

Partnerzy

 

mwslit

darr

Internet Ventures

 

Administrator

Kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 
Maj
20

Rewelacyjne kluby katowice.

Zobacz nowe Aforyzmy i wierszyki o miłości.

Jeżeli kochasz windsurfing wyjazdy na Hel powtarzasz regularnie.

Tanie noclegi nad morzem blisko Bałtyku.

Sprawna klimatyzacja wrocław

Mieszkania Ornontowice, Mikołów

Najlepsze motta życiowe

inspirujące cytaty sławnych ludzi

cytat dnia

biznes

działalność gospodarcza

jaką firmę założyć

katalog firm

pomysły na biznes

przedsiębiorca

rozwój osobisty

jak odnieść sukces

własna działalność

własny biznes pomysły

wywiady z przedsiębiorcami

założenie działalności gospodarczej

założenie firmy

Oceniaj restauracje w Twojej okolicy

Dodawaj zdjęcia zamówionych dań

Komentuj wystrój, obsługę,

czas obsługi, jakość jedzenia

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego