121
Email Drukuj PDF

Nieco inny biznes

- Trzeba mieć fantazję… dziadku! – z wyższością powiedział młody mężczyzna starszemu Panu. – Trzeba mieć fantazję i pieniądze, synku! – spokojnie odrzekł ten drugi. Być może jeszcze pamiętamy tą reklamę funduszów emerytalnych z telewizji. Tym razem nie o funduszach będzie mowa, ale o fantazji.

 

A konkretnie: o fantazji w przedsiębiorczości. Tak, jak w reklamie, tak i tutaj – pieniądze odgrywają istotną rolę. W tym przypadku obecność wyobraźni może jednak przełożyć się na stworzenie czegoś nowego. Fantazyjnego biznesu.

 

Formalności związane z założeniem własnej działalności gospodarczej jest wiele i mogą one nastręczyć wiele problemów przyszłemu biznesmenowi. Zanim jednak rozpoczniemy spacer po urzędach związany z otwarciem firmy nastąpić musi w naszych umysłach bardzo ważny proces myślowy, którego rezultatem powinien być pomysł na branżę planowanej firmy. Pomysł ten zależy głównie od regionu, w którym się znajdujemy, ewentualnego istnienia rynkowych nisz, które pozwoliłyby wierzyć w powodzenie przedsięwzięcia oraz m.in. ilość własnych funduszy. Najbardziej zależną od nas cechą spośród wymienionych jest właśnie pomysł – zwłaszcza w przypadku otwarcia firmy w dość nietypowej branży. Jedyne, co ogranicza niestandardowe rodzaje działalności to fantazja.

 

Pomysł przede wszystkim

Pierwszym etapem na drodze do powstania nietypowego biznesu jest pomysł i jego realizacja wymagająca nierzadko odwagi. Wyszliśmy z założenia, że Polacy są narodem pijącym i że taka usługa musi się sprawdzić. Stwierdziliśmy, że spróbujemy – jesteśmy młodzi, mamy niewiele do stracenia i możemy sobie pozwolić na to, żeby zaryzykować – mówi Bartosz Pudo, współwłaściciel firmy z Katowic oferującej odwożenie ludzi wraz z ich samochodami po imprezie. W przypadku Bartosza początek był ułatwiony, ponieważ rozpoczęty biznes był na zasadzie franczyzy – pewne know-how było potrzebne, chociażby ubezpieczenie OC: jak je załatwić. Ubezpieczalnie nie do końca same wiedziały, jak to zrobić.

Inaczej wyglądał początek biznesu Marka Michalaka, który wraz z kolegą organizuje zwiedzanie Wrocławia w formie gier miejskich. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia firmy w konkursie na pomysł na firmę opartą na innowacjach i wynikach badań prac naukowych. W tym konkursie udało nam się otrzymać dotację unijną na pierwszy etap działalności biznesu oraz nagrodę prezydenta Wrocławia. Tak, jak w przypadku rozkręcania każdego nowego biznesu (w szczególności niestandardowego) tak i tutaj nadejść musiały w końcu pierwsze trudne chwile – problemem jest zaufanie, bo to, że jesteśmy młodzi, mamy fajne pomysły, nie zawsze wystarcza, żeby firmy chciały nam zaufać.


Naturalne trudności

Z prowadzeniem firmy w dość rzadko spotykanej branży wiąże się również inna trudność. Przez to, że prowadziliśmy jednak coś innowacyjnego (co dziś, z perspektywy dwóch lat, już takie innowacyjne nie jest; pojawiło się wiele firm oferujących gry miejskie) na początku trzeba było za każdym razem tłumaczyć klientowi, na czym tak naprawdę polega to, co robimy. – mówi Marek. Podobnego zdania jest Bartosz, który twierdzi, że trudne było przekonanie ludzi do nowych pomysłów.

W procesie uświadamiania potencjalnych klientów o charakterze swej działalności wielką pomoc może nam wyświadczyć… konkurencja. Popularyzowanie tego rodzaju działalności przez inne firmy sprawia, że również nam jest łatwiej pozyskiwać kolejne zlecenia – opowiada Marek. Jeszcze mniej konkurencyjna atmosfera obecna jest w branży Jolanty Łapińskiej, właścicielki warszawskiej firmy oferującej usługi zoopsychologiczne – konkurencją raczej się wspieramy, czy nawet wspólnie działamy na rzecz informowania, że takie usługi, jak nasze, istnieją. Właściwie nie ma konkurencji, jest współpraca. Jest na tyle mało ludzi pracujących w tym zawodzie, że prawie wszyscy się znają. Jak podkreśla pani Jolanta – wszystko ma dobre i złe strony. Gdy jest się pierwszym na rynku, to daje znaczną przewagę, ale jako pionier trzeba włożyć bardzo dużo pracy – w propagowanie zawodu i działania niestandardowe. Działania takie są wymagane, bo i branża jest niestandardowa.

Otwarcie firmy to pewnego rodzaju wyzwanie. Otwarcie firmy w rzadko występującej, czy wręcz całkiem nowatorskiej, branży to jeszcze większe wyzwanie. Jak radzi Bartosz z firmy oferującej gry miejskie, szczególnie ważne przed jej rozpoczęciem jest wykonanie gruntownego badania rynku – po jego zbadaniu odpowiedź na to, czy warto w to inwestować, sama się nasunie. Być może więc posiadanie nietypowego pomysłu biznesowego (nie naruszającego reguł życia społecznego, dodajmy) stanie się prawdziwą szansą na sukces. W końcu – jak w pewnej znanej piosence – fantazja jest od tego…


Paweł Kmiecik

 

Aktualności

II FORUM AKADEMICKIE

30 września 2010r.

godz. 9:30 - 14:30

Dolnośląski Park Technologiczny w Szczawie-Zdroju


Dla pierwszych 30 uczestników atrakcyjne upominki.

Zapraszamy!

szczegółowy program dostępny tutaj

 

 

Partnerzy

 

mwslit

darr

Internet Ventures

 
Wrzesień
05
  • 10.09.2010
    Składki na ubezpieczenia
  • 15.09.2010
    Składki na ubezpieczenia
  • 25.09.2010
    Deklaracja VAT-7