Wciąż nie doceniamy
wolontariatu pracowniczego
Przedsiębiorstwo odpowiedzialne społecznie to obecnie bardzo modne sformułowanie. O konieczności społecznej odpowiedzialności firm wypowiadają się osoby będące autorytetami świata nauki i biznesu na całym świecie.
Wysuwają ważkie argumenty, mnożą dotyczące jej superlatywy.
Część działań firmy odpowiedzialnej społecznie ma na celu rozwiązywanie ważnych społecznie problemów. Nie służą one osiąganiu zysku, są rezygnacją z maksymalnej opłacalności w imię wyższych ideałów, wspólnego dobra.
Wolontariat pracowniczy to jeden ze sposobów realizacji koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu, która wśród małych, średnich i wielkich światowych firm zdobywa coraz więcej entuzjastów.
Pracownicy wszelkich szczebli zbierają zabawki dla domów dziecka, przeprowadzają warsztaty i szkolenia, poznając lokalną społeczność, dostrzegając jej potrzeby i ucząc się działać wspólnie dla lepszej przyszłości. Zasada biznesu odpowiedzialnego społecznie powiązana jest bowiem z zasadą zrównoważonego rozwoju. Firma działając jako element systemu społecznego powinna planować swój rozwój i działania, uwzględniając nie tylko swoje potrzeby, ale także potrzeby rozmaitych podmiotów w jej otoczeniu – społeczności lokalnej, akcjonariuszy, partnerów biznesowych. Wolontariat realizowany przez pracowników jest idealnym sposobem lepszego dopasowania się do zewnętrznych uwarunkowań.
Mimo niezaprzeczalnej słuszności tej koncepcji, z wolontariatem pracowniczym wciąż jest w Polsce bardzo kiepsko. Czy wina tak małego zainteresowania tego typu działalnością leży po stronie polskich firm czy też po stronie konsumentów? Wydaje się, że po obu.
Niewiele firm go realizuje
Jak wynika z przeprowadzonego w listopadzie 2008 roku I Ogólnopolskiego badania wolontariatu pracowniczego, na poważnie zajmuje się nim jedynie 14 spośród 207 badanych firm z rankingu 1000 największych w Polsce. Zatem tylko 7% ankietowanych podejmuje działania związane z wolontariatem pracowniczym.
Wolontariat pracowniczy jest ponadto domeną firm elitarnych, dużych przedsiębiorstw. U małych i średnich firm takie działania to rzadkość. Jeśli już mają one miejsce, opierają się zazwyczaj na wspieraniu lokalnych organizacji. Na taką sytuację wpływają kłopoty z zarządzaniem w tego typu firmach.
Widmo kryzysu gospodarczego także przyczynia się do niewielkiego zainteresowania wolontariatem pracowniczym. Podczas kryzysu pracuje się więcej i ciężej, aby go przezwyciężyć. Ale pracuje – w swojej firmie. Delegowanie pracowników, aby poświęcali swój czas i energię innym podmiotom w otoczeniu firmy, wielu managerom może się wydawać niewykonalne i po prostu nierozsądne.
W wielu firmach postrzega się wolontariat pracowników jako modną nowinkę, szlachetny odruch serca, na który nie wszystkich stać i na który nie wszyscy mają czas. Brak polskim przedsiębiorcom myślenia o nim jako o transakcji wiązanej – dającej korzyści tym, którym bezpośrednio oferuje się pomoc, ale także samej firmie, wzbogacając jej pracowników w nowe doświadczenia, specjalistyczną wiedzę, podnosząc poziom ich kompetencji komunikacyjnych i gotowość do stawiania czoła nowym sytuacjom.
Niepokój budzi fakt, iż w badaniu z 2008 roku wyszło na jaw, że jedynie 22% decydentów z firm niezaangażowanych w pracowniczy wolontariat zna znaczenie tego pojęcia. Zatem 88% w ogóle nie zdaje sobie sprawy z mechanizmu jego działania oraz możliwych do uzyskania dzięki niemu profitów dla firmy oraz jej otoczenia.
W witrynach internetowych, kampaniach i folderach reklamowych polskich przedsiębiorstw coraz częściej pojawia się hasło odpowiedzialności społecznej. Jednak wolontariat pracowniczy wciąż stanowi niewielką część działań podejmowanych w ramach realizacji tej koncepcji. Być może firmy rzadko sięgają po tego typu inicjatywy ponieważ konsumenci nie reagują na nie tak jak powinni?
Niewielu konsumentów w niego wierzy
Polacy są z natury nieufni. Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2010 roku przez CBOS nie ufamy instytucjom i sobie nawzajem. W stosunkach z innymi ludźmi preferujemy ostrożność, jeszcze gorzej jest z zaufaniem do instytucji i organizacji – w roku 2010 darzyliśmy je o wiele mniejszym zaufaniem niż 2 lata wcześniej. Być może dlatego wolontariat nie jest naszą mocną stroną. Jeśli chodzi o ilość wolontariuszy, znajdujemy się na przedostatnim miejscu w Europie. W 2007 roku bezpłatnie pracowało na rzecz innych tylko 13% dorosłych Polaków, jak wynika z badań przeprowadzonych przez SMG/KRC dla Stowarzyszenia Klon/Jawor i Centrum Wolontariatu.
Do wolontariatu pracowniczego duża część naszych rodaków również podchodzi z niedowierzaniem, uznając całe to zamieszanie wokół odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw i pracowniczego wolontariatu za kolejny chwyt marketingowy, mający poprawić wizerunek danej firmy i, co za tym idzie, zwiększyć jej zyski. Czyli skuteczniej drenować kieszenie ich samych, jako potencjalnych klientów. W takich okolicznościach niezwykle trudno promować wolontariat, który przecież ma być oparty właśnie na współpracy i wzajemnym zaufaniu społeczności lokalnej oraz pracowników firm.
Warto również zauważyć, że w krajach zachodnich koncepcja społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw powstała jako odpowiedź na protesty konsumentów przeciwko praktykom firm, które jawiły się im jako nieetyczne, negatywnie wpływające na otoczenie. W Polsce nie miały miejsca tego typu protesty – konsumenci nie są jeszcze na tyle zainteresowani działaniem firm, aby wymuszać na nich zmiany postaw i zachęcać do podejmowania działań w ramach odpowiedzialności społecznej. Być może dlatego firmy nie są zainteresowane wysyłaniem swoich pracowników jako wolontariuszy, twierdząc, że bardziej przysłużą się firmie, realizując swoje zawodowe obowiązki.
Niektórzy przełamują te schematy
Wartościową inicjatywą jest program Wolontariat biznesu realizowany przez Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu. Większość polskich firm, realizujących wolontariat pracowniczy należy do tego programu. Stowarzyszenie przeprowadza analizę kondycji firmy za pomocą analizy SWOT, wspólnie z firmą opracowuje strategię polityki wolontariatu i koordynuje aktywność pracowników-wolontariuszy. Pomaga więc dopasować odpowiednią aktywność do pracowników-wolontariuszy, tak by oferowana pomoc trafiła w potrzeby otoczenia i dała określone profity zaangażowanej firmie.
W potencjał i uśpioną siłę polskiego wolontariatu pracowniczego pozwala uwierzyć lektura dwóch publikacji wydanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy i Dokumentalistów „Kontrast”. Przewodnik po dobrych praktykach oraz Ludzie od dobrych pomysłów zawierają inspirujące historie wolontariuszy – pracowników różnych firm, którzy często z własnej inicjatywy, z pasją i radością oferują pomoc potrzebującym.
Mimo tych chwalebnych przykładów w kwestii popularyzacji wolontariatu pracowniczego, w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia.
Jakub Lepiorz