E-commerce idzie w stronę społeczności?
Dwie amerykańskie organizacje – e-tailing group oraz PowerReviewers – przeprowadziły w marcu 2010 roku badanie amerykańskiego sektora e-commerce, z którego wynika, że sklepy internetowe będą się rozwijać w kierunku społeczności i szeroko pojętych social media. Wyniki badania, cytowane m.in. przez emarketer, pokazują, że na szczycie listy priorytetów właścicieli e-commerce jest założenie strony na Facebooku.
Facebook przed komentarzami użytkownika
Na pytanie, jakie narzędzia społecznościowe wdrożyli lub zamierzają wdrożyć w 2010 roku, 91% właścicieli sklepów internetowych odpowiedziała, że chcą założyć stronę na Facebooku, 85% zadeklarowało implementację komentarzy od użytkowników, a 80% zamierza publikować na Twitterze. Bardzo ciekawie wygląda słaba pozycja forów internetowych – tradycyjnie silnych przy wszelkiego rodzaju rekomendacjach – w 2010 roku zamierza w nie zainwestować tylko 36% właścicieli internetowych sklepów.
Czy Facebook jest tak ważnym narzędziem dla internetowych handlowców? Należy pamiętać, że badanie to przeprowadzono przed konferencją F8, na której Facebook ogłosił „zmianę paradygmatu” i pozwolił na „podpięcie do Facebooka” zwykłych stron internetowych. Konieczność posiadania „fanpejdża” (fan page) po tej zmianie stała się dużo mniej paląca.
Co zatem będzie wartościowe w e-commerce w 2010 roku?
Społeczności, blogi, aplikacje mobilne
W badaniu zapytano także, które strategie wydają się właścicielom sklepów internetowych najbardziej wartościowe. Odpowiedzi porównano z podobnym badaniem sprzed 12 miesięcy. Wzrosło znaczenie „dzielenia się przez sieci społecznościowe” (63% uznaje je za wartościowe w 2010 roku, 46% uznawało je za ważne w 2009). Blogi w 2009 za wartościowe uważało 44% pytanych, w 2010 roku liczba ta wzrosła do 52%. Fora czy czat z konsultantem na stronie e-commerce w 2009 roku było ważne dla 41% badanych, w 2010 roku liczba ta wzrosła do 48%.
Ciekawą pozycją są aplikacje mobilne, które zanotowały największy wzrost. W 2009 roku nie pojawiły się w ogóle w czołówce „ważnych” strategii, w 2010 roku już 41% właścicieli e-commerce uważa je za poważny składnik biznesu. Telefony stały się nie tylko urządzeniami do dzwonienia i przeglądania internetu – tysiące aplikacji w AppStore i rosnący w siłę rynek aplikacji na Androida sprawiają, że aplikacje mobilne stają się istotnym źródłem nie tylko odwiedzin, ale także wymiany opinii o produktach czy usługach.
Opinie o produkcie? Niekoniecznie w sklepie
Większość właścicieli sklepów internetowych pogodziła się z faktem, że ich sklep nie jest miejscem agregowania opinii konsumentów – opinie te pojawiają się raczej w serwisach społecznościowych, w komentarzach na YouTube czy Facebooku, a konsument dopiero potem (przez wyszukiwarkę, porównywarkę czy dedykowaną aplikację) ląduje w sklepie. Handlarze, którzy nie dostrzegają tego trendu, nadal próbują budować społeczności wokół swojej witryny (za pomocą forów i innych narzędzi), przegrają z wkradającym się wszędzie guzikiem „lubię” Facebooka.
A Ty? Jaką strategię rozwoju e-commerce przyjąłeś w 2010 roku?
Paweł Tkaczyk