Reklama
 
151
Email Drukuj PDF

Przez trudy do gwiazd


Bartosz Brela - Instruktor fitness od 2003 r., posiada uprawnienia państwowe nadane przez Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach. Były tancerz tańca towarzyskiego z 11 letnim doświadczeniem, nadal podnosi  swoje umiejętności u najlepszych instruktorów fitness i choreografów tańca, żeby przekazać wszystkim to co najlepsze i zarazić pasją do własnego rozwoju. Według portalu fit.pl uznany w 2008 r. za jednego z 10 najpopularniejszych instruktorów w Polsce. Założyciel Bartez Dance-Fitness.



Basia Jendrzejczyk: Kiedy zdecydowałeś się na prowadzenie swojej działalności i dlaczego wybrałeś fitness?

Bartosz Brela: Na początku prowadziłem zajęcia fitness w klubach na terenie śląska, zarabiałem w ten sposób, żeby studiować i zaspokajać swoje podstawowe potrzeby. Po kilku latach pracy w różnych klubach i u różnych pracodawców stwierdziłem, że czas najwyższy realizować swoje własne cele i swoje własne pomysły. Od wielu lat nosiłem się z pomysłem założenia szkoły tańca lub klubu fitness. Wybrałem fitness i jestem z tego zadowolony, bo mogę zrobić coś dobrego dla wielu ludzi. Moja decyzja była podyktowana chęcią niezależności nie tylko finansowej, ale również decyzyjnej, nie żałuję tego ani przez chwilę.


BJ: Czy korzystałeś z jakichś dotacji, które pomogły Ci rozwinąć działalność?

BB: Nie korzystałem z żadnych dotacji, wszystko zawdzięczam swojej pracy.

BJ: Jak oceniasz branżę, w której pracujesz? Czy jest na rynku duża konkurencja? Czym wyróżnia się Twój klub?

BB: Fitness oraz welness, to dziedziny, które dopiero rozwijają się w Polsce, dlatego jestem wielkim optymistą, co do rozwoju firmy. Jeżeli chodzi o konkurencję to bardzo ją cenię, ponieważ w jakimś stopniu edukuje klientów. Polecam swoim klientkom wizyty w innych klubach i u innych instruktorów, żeby mogły porównać i zdecydować, gdzie czują się najlepiej. Mój klub wyróżnia się tym, że nie myślę o zarobku, ale o spełnieniu oczekiwań ludzi i ich zadowoleniu. Wkładam w to całe serce i robię to z pasją. Mam pełne zaufanie do osób, które ze mną współpracują i traktuję je jak swoich partnerów, dzięki temu tworzymy zgrany zespół, co bardzo pozytywnie wpływa na rozwój firmy i zadowolenie uczestników zajęć.

BJ: Widać, że Bartez Dance Fitness cały czas się rozwija, a w związku z tym, poszerza się oferta zajęć, ilość i wybór instruktorów. To także dodatkowe obowiązki, odpowiedzialność dla Ciebie. Jak się zarządza w tak młodym zespole?


BB: Faktycznie firma z roku na rok prężnie się rozwija, co daje mi satysfakcję i motywuje do dalszego działania. Nie czuję się szefem, nie czuję, że pracuję, bo to moja pasja i skupiam się na tym, żeby ludzie byli zadowoleni z zajęć. Dlatego też oferta cały czas się poszerza, żeby każdy mógł dostosować zajęcia do swoich potrzeb i zainteresowań. Współpracowałem z wieloma instruktorami, pozostają ze mną najlepsi i Ci, którzy nie traktują fitness jako pracę tylko jako misję. Mając podobne podejście do tego, co robimy, atmosfera jest przyjazna. Każdy z nas wie, co ma robić i nie muszę rządzić.

BJ: Jesteś właścicielem, a także instruktorem. Na zajęciach widać w Tobie pasję i energię. To dla Ciebie czysta przyjemność?


BB: Fitness to dla mnie przyjemność i pasja. W momencie, kiedy tego zabraknie, zmienię zajęcie, bo tylko to, co człowiek robi z pasją ma sens.

BJ: W tym roku przygotowywałeś choreografię dla kandydatek do Wyborów Miss Śląska. Jak oceniasz pracę z dziewczynami?


BB: Oczywiście to była dla mnie z jednej strony ciężka praca i wyzwanie, a drugiej strony przyjemność i satysfakcja, że mogę pracować z najpiękniejszymi dziewczynami. Na pewno dzięki temu zyskałem doświadczenie oraz wiele ciekawych kontaktów na przyszłość.

BJ: Czy trudne jest prowadzenie firmy? Czy może trudniejsze jest pracowanie dla kogoś? Jakie plusy dostrzegasz w prowadzeniu własnej działalności?

BB: Jak to mówią: „dla chcącego nic trudnego” . Oczywiście w Polsce jest sporo biurokracji, ale można sobie z tym poradzić. To kwestia organizacji i systematyczności. Plusem jest niezależność w podejmowaniu decyzji, możliwość planowania, wyznaczania sobie celów i satysfakcja z rozwoju firmy.

BJ: Czy z perspektywy czasu nie żałujesz decyzji o otwarciu swojej firmy?

BB: Ani przez chwilę nie przeszła mi taka myśl przez głowę. Spełniam się w tej roli i polecam każdej przedsiębiorczej osobie prowadzenie własnej działalności gospodarczej w zgodzie ze swoimi upodobaniami i ze swoim charakterem.

BJ: Jakich wskazówek udzieliłbyś młodym osobom, które chcą założyć własną działalność?


BB: Przede wszystkim niech to będzie działalność, w której waszym największym kapitałem jest wiedza, doświadczenie i chęć doskonalenia się. Firma, którą chcecie otworzyć musi być wynikiem waszych zainteresowań, a nie jedynie chęcią zysku. Wyznaczcie sobie realne cele i wytrwale dążcie do nich. Moim motto brzmi: „per aspera ad astra”, czyli „przez trudy do gwiazd” - idealnie odzwierciedla pracę właściciela firmy. Na pewno niejednokrotnie spotkacie na swojej drodze przeszkody, ale ważne żeby się nie poddawać, ale je pokonywać. Życzę wszystkim przyszłym założycielom firm odwagi i wiary w powodzenie.

 

 

Aktualności

Realizacja projektu

Akademicki Przedsiębiorca

dobiega końca.

 

Czas na podsumowania

czytaj więcej

 

 

Partnerzy

 

mwslit

darr

Internet Ventures

 

Administrator

Kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego